Ile można się martwić?

Każdego dnia odkrywam w tym malutkim ciele nowe powody do zmartwień. W ciąży czytałam o wielu niemowlęcych przypadłościach, ale rzeczywistość pokazała na co ją stać. Opiszę poniżej kilka “problemów” i jak je rozwiązaliśmy (lub nie), aby w przyszłości przypomnieć sobie to przy drugim bobasie, a może uspokoić jakąś czytającą mnie młodą mamę 🙂

  • Trądzik niemowlęcy (0-3tyg) – małe białe kropki na buzi dziecka, niegroźne, przemywaliśmy gotowaną wodą i zniknęły po ok 3 tyg
  • Uszczypnięcie bociana (0-1 rok) – mały rumień na tylnej części szyjki (u nas pod włoskami), powinien zniknąć ok. 1 roku życia i nie powinien się powiększać
  • Włosy (0-4 miesiące) na nóżkach, uszach i również częściowo na głowie wytarły nam się w okolicy 3/4 miesiąca
  • Kolki (zwykle 4-12tyg) czyli dolegliwości brzuszkowe, pojawiły nam się około 2 tyg po urodzeniu i trwały do 10 tyg życia. Sposoby, które testowaliśmy, to: masaż brzuszka (kształt pytajnika lub koła zgodnie z ruchem wskazówek zegara), rowerek nóżkami, ciepły termofor kładziemy na brzuch, podciąganie nóżek w górę, karmienie w różnych pozycjach. Pomógł Espumisan. Uwaga! Nie wolno starym sposobem dawać malutkiemu dziecku herbatki z kopru włoskiego.
  • Ulewanie (0-6 miesiąc) – oddawanie mleczka, czasem częściowo strawionego. Normalka. Czasem pomaga na to odbicie dziecka (nawet kp). Jeśli dziecko przybiera na masie i moczy pieluchy, nie ma się o co martwić, trzeba przeczekać. W tym momencie ma 5 miesięcy i gdy karmię go za często, ulewa 🙂
  • Pleśniawki (5-6 tydzień) – biały nalot na dziąsłach, musi zobaczyć pediatra, u nas skończyło się podaniem Nystatyny – przeszło po tygodniu.
  • Ciemieniucha (12-22 tyg, u niektórych nawet do roku) – czyli żółte łuski pokrywające głowę to efekt nieprawidłowej pracy gruczołów łojowych, a nie braku higieny 🙂 jednak wygląda to nieciekawie. U nas poważniejsza sprawa. Najpopularniejszą metodą jest natłuszczanie oliwą a potem wyczesywanie. My testowaliśmy jeszcze preparaty na ciemieniuchę z pharmacerisa oraz cerkogel. Dopiero Dermicin zalecany przez dermatologa pomógł. Dermatolog też odradzał oliwę.
  • Wrastający paznokieć – może się trafić w każdym momencie. Paznokcie naszego J. były po porodzie jakieś takie zmasakrowane 😀 częściowo połamane lub złamały się w ciągu kilku następnych dni. Do 14 dni nie ruszaliśmy paznokci u rąk, nie zakładaliśmy też niedrapek. Do chyba miesiąca nie ruszaliśmy paznokci u stóp. Niestety przy drugim obcinaniu tych u stóp zaczęły wrastać. Trzeba pamiętać, aby paznokcie, szczególnie u stóp, obcinać na kwadratowo oraz niezbyt krótko. Jeśli paznokieć wrasta należy dać mu odrosnąć, ale warto, żeby zobaczył go chirurg.
  • Alergia skórna /łojotokowe zapalenie skóry (ŁZS) – u nas trafiło się ŁZS, a nie AZS (atopowe zapalenie skóry). Koniecznie należy udać się do dermatologa. Główne różnice – ŁZS nie boli/nie swędzi i się go wysusza, a nie nawilża, dlatego emolienty działają przy AZS. Specjalista musi ocenić, która to przypadłość.

Póki co to tyle 🙂 czekamy na dalsze atrakcje. Z każdym dniem jest dużo obaw, ale coraz więcej radości 🙂

Leave a comment

Design a site like this with WordPress.com
Get started